Czesław Rogaliński 1912-1940, s. Jana

Czesio

Czesio 3-letni, ur. 17-X-1912

1915 - Czesio (3), Tadzio (6) z mamą (27)

1915 – Czesio (3), Tadzio (6) z mamą (27)

1925, Czesiek 13-letni

1925, Czesiek 13-letni

1926 księga z Bibl. Kongresu USA

1926 księga z Bibl. Kongresu USA


1926 - wpis Czesia z II klasy

1926 – wpis Czesia z II klasy

W gazetach pisali o ukończeniu szkoły rzemiosł

W gazetach pisali o ukończeniu szkoły rzemiosł

ok. 1927-30 Szk. Policyjna w Nisku

po 1932 r. Szk. Policyjna w Mostach



1935 w domu z braćmi (Ziutek i Tadzik)

1935 w domu z braćmi (Ziutek i Tadzik)

1936 służba w Będzinie. kartka do Matki

Od 1935 służba w Będzinie. Styczeń 1936 — Kartka do Matki z widokiem „Będzin, ul. Małachowskiego” (patrz poniżej)

Przed 17-IX-1939

Przed 17-IX-1939


1936 w mundurze Policji Państwowej

Czesław w mundurze Policji Państwowej

Plakat powojenny

NKWD morduje polskich oficerów (plakat powojenny)

1940 (z Wikipedii)

1940 (z Wikipedii)


Po 17-IX-1939 Czesław zaginął bez wieści

Po 17-IX-1939 Czesław zaginął bez wieści

1943 ekshumacja - doły śmierci

1943 ekshumacja – doły śmierci

2000 Miednoje - krzyże na dołach śmierci

2000 Miednoje – krzyże na dołach śmierci


IV-2003 symboliczny pogrzeb

IV-2003 Ziutek z żoną i córką, oraz syn Tadeusza. Pogrzeb Czesława po 63 latach.

2003 - Warszawa Powązki - tablica pod parapetem kaplicy

2003 – Warszawa Powązki – tablica pod parapetem kaplicy

2003 - Odsłonięcie symbolicznego grobu

2003 – Odsłonięcie symbolicznego grobu


Lista zamordowanych w Twerze

Lista zamordowanych w Twerze

tabliczki w Miednoje

Zdjęcia tabliczek z Polskiego Cmentarza Wojennego w Miednoje. Za Wikipedią: Na cmentarzu, o łącznej powierzchni 1,7 ha, zlokalizowano 25 zbiorowych mogił ponad 6300 jeńców obozu specjalnego w Ostaszkowie zamordowanych w 1940 roku przez NKWD w piwnicach Obwodowego Zarządu NKWD w Kalininie (obecnie Twer).



Wujek Czesiek był legendą rodzinną, którą poznawałam powoli. Jako dziecko oglądałam u Babci zdjęcie eleganckiej pary — pana w mundurze obok panny (nie mam dostępu do tej fotografii). To właśnie był Czesiek z narzeczoną.
Henia Rychły pochodziła gdzieś spod Warszawy, chyba z Błonia. Babcia Zosia opowiadała, że Hela pracowała w sklepie i była bardzo piękna. Zapewne byliby się pobrali, gdyby nie wojna. Zapewne.
W kolekcji starych widokówek zachowałam dwie karty adresowane do Heni:

1938-07-henia-adr [1024x768]— Z lipca 1938 od niejakiej Feli nadana w Hucisku koło Żywca. Adresatka określona została tu jako Henryka Rychłówna – to żeńska forma starego nazwiska Rychły (znane od 1428 roku), stosowana u kobiet niezamężnych.

1938-08-04-kartka.heni [1024x768]— Z sierpnia 1938 nadana w Łomży przez Polkę (zapewne zdrobnienie imienia popularnej wówczas Apolonii) i Józka, znanego adresatce również jako Ziut. Ta widokówka jest dość ciekawa z kilku względów:
Primo – karta adresowana jest do Heni Rogalińskiej, która jednak jeszcze nie była żoną Czesia Rogalińskiego, więc nazwisko dodano jej nieco na wyrost.
Secundo – adres Heni świadczy o tym, że pracowała w Będzinie w sklepie Spółdzielni Spożywców. Sklep mieścił się na ulicy nomen-omen Małachowskiego (Czesław był synem Zofii z Małachowskich Rogalińskiej) i fotografia tej będzińskiej ulicy widnieje również na widokówce napisanej w styczniu 1936 przez Czesława do Matki (poniżej).

styczeń 1936 - rewers karty Czesława Rogalińskiego pisanej do Matki w Częstochowie

styczeń 1936 – rewers karty Czesława Rogalińskiego pisanej do Matki w Częstochowie

Tertio – a może Józek, o którym owa Pola pisze do Heni z wykrzyknikiem (Ziut!) to młodszy brat Czesława? W 1938 Czesław miał lat 26, a Józek, zwany też w rodzinie Józikiem lub Ziutkiem, miał lat 19, mógł pójść z bratem na randkę… Tego się nie dowiem, bowiem po tym, jak w 1947 prawie 30-letni Józik poznał Teresę, swą przyszłą żonę, nie mówiło się już o żadnych wcześniejszych znajomościach tego pana. W każdym razie nic mi o tym nie wiadomo.


Potem jednak nastąpił wrzesień 1939 roku. Przez wiele lat wiedziałam tylko, że wujek Czesiek zaginął w 1939 roku. Babcia Zosia przez lata nie do końca chciała się pogodzić ze śmiercią średniego syna. W latach pięćdziesiątych zdarzały się historie odnalezienia krewnych zagubionych podczas wojny. Kino pełne było fabuł o rannych odzyskujących po latach pamięć i powracających do rodzin…
Babcia podobno pisywała do Międzynarodowego Krzyża w Szwajcarii, poszukując Czesława. Piszę „podobno”, bo nigdy nie zetknęłam się z żadnym dokumentem na ten temat. Zofia Rogalińska zmarła w 1967, nie dowiedziawszy się niczego konkretnego o wojennych losach swego syna.

Trzeba tu dodać, że temat Katynia i innych miejsc mordów NKWD przez dziesięciolecia PRL w ogóle nie istniał.
W szkołach o tym nie uczono. Na pytania niesfornych uczniów nauczyciele historii musieli powtarzać kłamliwą wersję o winie Niemców. Praktycznie niewielu dorosłych dobrze znało tę historię. W jeszcze mniej licznych domach uczono jej dzieci – na wszelki wypadek, bo było lepiej, żeby nie wiedziały i nie zadawały głupich pytań w szkole

Słowo Katyń poznałam poza domem, już po maturze, w 1970. Na praktykach robotniczych przed studiami, tzw. zerowego roku, pracowałam z emerytowanym panem Lutkiem (Lutosław!), bardzo się polubiliśmy. Ja mu przypominałam Czarną Mańkę z przedwojennego Czerniakowa, mnie fascynowało jego imię…
Któregoś razu rozmawialiśmy i pan Lutek nagle krzyknął na mnie:
— Jak to, nie wiesz, co to jest Katyń?!?
Zaczął opowiadać i opowiadać. Kiedy wróciłam do domu i zadałam mamie proste pytanie, usłyszałam tym słynnym niewinnym tonem pretensji i oskarżeń wypowiedziane:
— Jak to „nie słyszałaś”? Przecież tam zginął wujek Czesiek! Nie, no niemożliwe, żebyśmy ci nie mówili.

Możliwe, ale to już dziś nieważne. Ważne, że od 1976 (po Ursusie i Radomiu) miałam dostęp do bibuły i czytałam wszystko na temat zbrodni NKWD.


Kiedy zajęłam się genealogią, przepytywałam Ojca (1919-2013) i Ciocię Niusię (1920-2005), jak zapamiętali Cześka, swego starszego brata (1912-1940).
Co prawda, Czesław w 1927 wyjechał do szkoły policyjnej w Mostach Wielkich – kiedy oni byli jeszcze dziećmi. Potem pracował w jeszcze innym mieście. Ciocia niewiele więc pamiętała. Tato zapamiętał, że >>był bardzo dobry, kiedyś zreperował mi rower; zresztą miał smykałkę do takich rzeczy.<< No cóż, przed szkołą policyjną Czesław ukończył szkołę rzemieślniczą, kształcąc się początkowo na ślusarza.


Brat Ojca

Pokrewieństwo: brat Ojca

Podziel się