Siostrzyczki Ksawerego Rogalińskiego

Niedawno odkryłam, że istniały jeszcze trzy córeczki Marcina i jego żony Józefy z Borowiczów, małżonków Rogalińskich, 3xpra-dziadków moich. Tym samym pojawiły się nowe wsie na szlaku Marcina.
Piszę o nich zdrobniale, bo to dzieci – ani Marianna, ani Petronella, ani Angela nie pożyły długo.
Najpierw urodziła się Marianna – około 1811 (co wynika z aktu zgonu 15-latki). Przypuszczalnie była pierwszym dzieckiem Marcina i Józefy z Borowiczów małżonków Rogalińskich.
W 1821 – Marcin był włodarzem w Goliszewie.
W 1824, kiedy urodził się mój prapradziadek Ksawery, jego ojciec od kilku lat był kumornikiem w Goliszewie. Wędrując za pracą, Marcin Rogaliński dotarł do wsi Tadzin.

“Słownik geograficzny Królestwa Polskiego…” 1880–1902


Goliszew kod 99-314 –> Tadzin kod 95-060 to trasa 50-60 km na południe


Tadzin – inaczej Nowa Wieś albo Paluchowizna – 1) osada i młyn nad rzeką Mrożycą, powiat brzeziński, gmina Lipiny, parafia Brzeziny. Jest tu młyn, tartak i folusz. Osada młyna to 1 dom z 8 mieszkańcami, 40 mórg ziemi. Osada tartaku – 1 dom z szóstką mieszkańców, 31 mórg. Osada folusza to też 1 dom z 8 mieszkańcami, 14 mórg ziemi.
2) wieś i osada karczemna, powiat brzeziński gmina Lipiny, parafia Brzeziny; wieś ma 9 domów, 117 mieszkańców, 230 mórg; osada karczemna 1 dom, 4 mieszkańców, 1,5 morgi, dworska. W 1827 r. 15 domów, 104 mieszkańców.


Marcin był synem młynarzy, więc przy młynie nad Mrożycą poczuł się jak w domu i zatrzymał się tu nieco dłużej. Znalazł pracę ekonoma. Może pracował w sąsiednim dworze, może w pobliskim folwarku? Czytaj dalej

Podziel się

3xpra babcia Józia Marcinowa Rogalińska

XVII/XVIII w. Nazwisko rodowe

Nazwisko panieńskie Józefy bez wątpienia związane było z borami, których wówczas było wiele dokoła. W różnych dokumentach występuje później jako Józefa z domu Borowicz, Borowska, Naborowicz, Naborowska a nawet Nasorowicz i Maborowicz
Im dalej w bór, tym więcej drzew.

W swoich badaniach przyjmuję, że wszystkie wersje nazwiska są równie prawdopodobne.
Czemu? To jak przezwisko kolegi w klasie – jedni nazywają go Borowik, inni Borówek, jeszcze inni – Borek. i tak wszyscy wiedzą, o kogo chodzi. Kiedy praprapra-babcia żyła, ludzie jej stanu nie mieli jeszcze nazwisk przypisanych z urzędu. Nie wszyscy w każdym razie. To się dopiero zaczynało. Ojciec Józi mieszkał gdzieś w borze. A może w osadzie Borku czy Borowie? Nieważne. Z czasem panieńskie nazwisko Józi stawało się mniej ważne, w dokumentach wypierane przez nazwisko męża.

1792-1795. Narodziny – gdzie i kiedy?

Według dokumentu śmierci Józefy (patrz ilustracja na końcu artykułu) Józia Borowiczówna urodziła się w Goliszewie / Galiszewie.
Niestety, w dokumentach zgonu rzetelna bywa tylko data i miejsce zgonu.

**************

Są dwie wsie o podobnej nazwie – w transkrypcji rosyjskiej niewiele się różnią.
Galiszewo leży leży 15 km na północ od Kalisza, obecnie w gminie Żelazków, powiat kaliski.
Goliszew – 15 km na południe od Kutna, obecnie w gminie Krzyżanów, powiat kutnowski.

W akcie zgonu czytam, że — в селении Галишевъ Гостиньского Уъзда — czyli Babciny Goliszew należał do ujazdu Gostyńskiego. Ujazd w Rosji (a ten obszar już należał do zaboru rosyjskiego) w XVIII wieku (od 1721) stanowił jednostkę podobną do dzisiejszych powiatów. Ośrodkiem ujazdu Gostyńskiego – jakby miastem powiatowym – był Gostynin.

Czyli tu właśnie – w Goliszewie koło Kutna – urodziła się 3xpra-babcia Józefa.

Kiedy prapraprababcia przyszła tam na świat, rodzice musieli zgłosić ten fakt w parafii. Wówczas zwykle proboszcz administrował danymi osobowymi, zapisując w księgach urodziny, zapowiedzi i zaślubiny oraz zgony.

Nie znam jeszcze dokładnej daty, z metryk narodzin dzieci wiem, że przyszła na świat pomiędzy 1792 a 1795 rokiem.

Goliszew prawdopodobnie należał do parafii Łęki Kościelne. Jest tam do dzisiaj kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny — wzniesiony w 1775 r. czyli około 20 lat przed narodzinami Józefy. Zabytkowy kościółek wśród zieleni to duża i naprawdę piękna drewniana świątynia w Łódzkiem, który wkrótce będzie obchodził 250 lat istnienia. Warto przy tym wspomnieć, że kościółek powstał na miejscu starego, a pierwsza świątynia w tym miejscu była erygowana w 1357 roku (piszę o tym 662 lata później!).

1810 i następne: Małżeństwo, dzieci

Brak metryki ślubu.

Około 1810-1811 roku Józefa wyszła za mąż za Marcina Rogalińskiego, kawalera pochodzącego z Turku, syna Antoniego i Apolonii, który był około 10 lat starszy od panny.

Prapraprababcia Józia z praprapradziadkiem Marcinem mieli jedenaścioro dzieci. Co najmniej jedenaścioro – bowiem tyle dokumentów dotyczących dzieci Józi i Marcina Rogalińskich udało się dotychczas odnaleźć.

Dzieci 3xpra-dziadków Marcina i Józefy Rogalińskich. Na zielono oznaczam swoich przodków, żółtym – linie boczne, biało-szare czworokąty to zmarłe dzieci.

Daty życiorysu i dokumenty

  • około 179295, Goliszew, parafia Łęki — narodziny Józefy Borowicz [brak dokumentu]
  • około 1810-1811ślub Józefy z Marcinem Rogalińskim [brak dokumentu]
  • około 1811 – akt urodzin córki Marianny (zm. 1826) [brak dokumentu]
  • 1814-11-05 – akt urodzin syna Marcina Jędrzeja, Wojszyce par. Bedlno
  • 1817-08-06 – akt urodzin syna Wawrzyńca, Tarnów par. Bedlno
  • 1820-02-17 – akt urodzin córki Joanny, Wojszyce par. Bedlno
  • 1820-07-18 – akt zgonu 6-miesięcznej Joanny, Goliszew parafia Łęki Kościelne
  • 1821-07-30 – akt urodzin syna Józefa Kalasantego, Goliszew parafia Łęki Kościelne
  • 1824-02-10 – akt urodzin syna Xawerego (mój prapradziadek), Goliszew parafia Łęki Kościelne
  • 1826-04-27 – akt zgonu 15-letniej córki Marianny, Tadzin par. Brzeziny
  • 1826-04-29 – akt urodzin córki Petronelli, Tadzin par. Brzeziny
  • 1829-10 – akt urodzin córki Angeli, par. Brzeziny [brak dokumentu]
  • 1832-03-01 – akt zgonu córki Petronelli (lat 5 i pół), Lisowice, parafia Brzeziny
  • 1832-03-02 – akt zgonu syna Józefa Kalasantego (lat 10 i pół), Lisowice, parafia Brzeziny
  • 1832-03-24 – akt zgonu córki Angeli (lat 2 i pół), Lisowice, parafia Brzeziny
  • 1833-02-28 – akt urodzin córki Józefy, Kolonia Marianów par. Kołacinek
  • 1835 – akt urodzin syna Teofila (I żona Barbara z d. Frontczak, ślub 1858; II żona Ludwika z d. Przeradzka, ślub 1878) [brak dokumentu]
  • 1836 – akt zgonu córki Józefy [brak dokumentu]
  • 1840 akt urodzin syna – Apolinary Ryszard (20-letni Apolinary ożeniony w 1860 z Angelą z Kozłowskich, 25-letnią wdową po Janie Gradysie) [brak dokumentu]
  • 1843-02-22 – akt ślubu syna Ksawerego z Łucją z Jóźwików, I voto Gostyńską, Brzeziny (łódzkie) – świadek
  • 1853-09-18 – akt II ślubu syna Ksawerego z Marianną Pacholską, Bronowice
  • 1855-03-25, Osiny — śmierć męża Marcina, Józefa zostaje wdową. Przenosiosła się do Kołacinka, do najstarszego syna Marcina Jędrzeja i jego żony Rozalii z Pawlikowskich
  • 1858-05-17, Dmosin — ślub syna: Teofil Rogaliński i Barbara Frątczczak
  • 1860-02-08, Głowno — ślub syna: Apolinary Ryszard Rogaliński i Angela Kozłowska
  • 1860, Osiny — ur. wnuk: Jan Rogaliński (syn Teofila i Barbary)
  • 1861, Osiny — ur. wnuk: Andrzej Rogaliński (syn Teofila i Barbary)
  • 1863, Dmosin– ur. wnuczka: Józefa Rogalińska (córka Teofila i Barbary)
  • 1869-01-30 — ślub wnuka: Jan Rogaliński (syn Ksawerego i Łucji) + Antonina Kotlińska
  • 1874-01-28 Kołacinek — śmierć Józefy z Borowiczów Rogalińskiej

Józefa blisko 40 lat żyła u boku swego męża Marcina, który był człowiekiem prostym, ale pracowitym. W dokumentach rodzinnych wymieniane są jego zawody: karbowy, ekonom i włodarz. Ta praca wymagała uczciwości, niekoniecznie wykształcenia.

1855

Po odnalezieniu aktu zgonu Marcina z marca 1855 z przykrością przeczytałam, że zmarł jako żebrak… Jeszcze półtora roku wcześniej, we wrześniu 1853 na ślubie syna Ksawerego pisarz i ksiądz określa jego rodziców, Marcina i Józefę, jako wyrobników.

Co takiego wówczas się stało, że w akcie zgonu mąż Józefy – i ojciec jej ośmiorga dzieci – został określony jako żebrak? Czy dramaty jakoweś, czy też zwykła pomyłka lub złośliwość pisarza przy niepiśmiennych, którzy sprawdzić tekstu nie mogli?

Wiem, że ostatnie lata Józefa spędziła w Kołacinku u swego pierworodnego syna Marcina Jędrzeja Rogalińskiego (1814-1888) i jego żony Rozalii z Gawlikowskich Rogalińskiej (1810-1886). Tenże syn, ekonom z zawodu, pochował tu Matkę w 1874 roku.

Dalsze poszukiwania dokumentów o 3xpra i tych gałęzi rodziny trwają – – –

1874. Śmierć Józefy Rogalińskiej

Poniżej – moje tłumaczenie aktu zgonu.

Bardzo mnie ucieszyło to znalezisko! Trafiłam na nie dopiero wiosną 2019 roku.

8 Kołacinek

Działo się we wsi Kołacinek 17/29 stycznia 1874 roku o godzinie dziesiątej rano stawił się Marcin Rogaliński, ekonom, syn zmarłej lat 62, i Paweł Nockowski, rolnik lat 40, zamieszkali w Kołacinku i oznajmili, że 16/28 stycznia bieżącego roku o godzinie dziesiątej rano zmarła w Kołacinku Józefa Rogalińska, wdowa lat 79, urodzona we wsi Goliszew ujazdu Gostyńskiego, córka nieznanych rodziców, zamieszkała przy synu w Kołacinku. Po naocznym upewnieniu się o zejściu Józefy Rogalińskiej akt niniejszy przeczytano obecnym niepiśmiennym i przez nas podpisano.
Ksiądz Ignacy Piniarowicz, administrator parafii Kołacinek utrzymujący akta stanu cywilnego

Kołacinek (Kołaczynko), wieś i folwark, powiat brzeziński, gmina Mroga Dolna, parafia Kołacinek. Posiada kościół parafialny drewniany i szkołę. W r. 1827 było tu 29 domów, 199 mieszkańców.

Tu w styczniu 1874 roku odbył się pogrzeb Józefy Rogalińskiej, wdowy po Marcinie. Byli moimi pra-pra-pra-dziadkami.

Na stronie parafii pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Kołacinku czytamy:
<< Pierwszy kościół, także drewniany, postawiony był przed 1521 r. Obecny wzniesiono zapewne w XVIII w. przebudowano w 1788 r. i dobudowano kaplice boczne. W 1870 r. dobudowano kruchtę i zakrystię. Kościół jednonawowy z bocznymi kaplicami otwartymi na nawę, z prezbiterium od wsch. i kruchtą od zach. na osi. Przebudowana zakrystia od płn. budynek drewniany z klasycyzującą fasadą. Budowla drewniana, konstrukcji zrębowej, z zewnątrz szalowana deskami. >>
Czyli podczas pogrzebu Józefy bryła tego kościółka była jeszcze o wiele prostsza.

Cmentarz w Kołacinku mieści się w starym borze pomiędzy Mrogą – tutejszą rzeką a – ha! – parkiem dziecięcych zabaw o nazwie Dinopark (od 2007 r. mieszkają tu dinozaury i ich krewni)….

110x
Podziel się

Internetowy znajomy i 3*prababcia

Dzięki tej stronie poznaję coraz to nowych krewnych,  powinowatych i znajomych. Tym razem napisał do mnie Pan Henryk, który wychwycił błąd w podanych przeze mnie informacjach o 3xprababci Mariannie, teściowej Ksawerego Rogalińskiego. Istotnie, okazało się, że moją antenatką nie była

Marianna z Koluszkowskich Jóźwikowa ur. w 1784,

ale

Marianna z Koluczkiewiczów (Koluszkiewiczów) Jóźwikowa, ur. w 1788 roku.

Ponieważ historia dotyczy końca 18 wieku, do dokładności nazwisk podchodzę z dużą tolerancją. Zakładam, że przodkowie panny pochodzili z Koluszek, stąd rodzinie nadano nazwisko Koluszkowscy (jako przymiotnik od słowa Koluszki). Z kolei któryś z synów został nazwany Koluszkiewiczem (np. jako syn starego Koluszka). Albo odwrotnie: prof. Kazimier Rymut w swej książce o nazwach miast pisze o Koluszkach, że średniowieczna nazwa miasta pochodzi od nazwy osobowej Koluszko lub Koluszek.

Traktuję więc obie wersje nazwiska jako oboczności. Tym nie mniej Pan Henryk wskazał mi bardziej prawdopodobną postać 3xprababci, kierując się rokiem urodzin oraz miejscem podanymi w akcie ślubu. Sprawdziłam – to prawda. Trudno powiedzieć, może nie miałam wówczas dostępu do danych obu pań, może po prostu się pomyliłam. 

Podziękowałam Panu Henrykowi i poprawiam teraz dane na drzewach Rogalińskich.

Podziel się

Był rok 1913

Akt notarialny

1913-06-30, Nowy Jork, notariusz – Władysław (ur. 1860-09-19, Lipno) i Teodor (ur. 1869, Lipno) Depkowscy podpisują plenipotencję (upoważnienie) dla żony Władysława, Teodozji z d. Grzegorzewskiej (ur. 1865-05-01, Obory). Bracia mieszkają w Lipnie, ale tymczasowo mieszkają w Północno-Amerykańskich Stanach Zjednoczonych. Upoważnienie dotyczy spadku w Lipnie po ich ojcu Romanie Depkowskim vel Deptowiczu, Władysław upoważnia również żonę do dysponowania spadkiem pozostałym w Oborach po jej rodzicach.

Str. 1 z 4


Str. 3 z 4



Str. 2 z 4


Str. 4 z 4


Czytaj dalej

Podziel się

Analfabetyzm na początku XX wieku (2)

Ponieważ trafiłam na nowe dla mnie i ciekawe źródło – Rocznik Polski statystyczny z 1917 roku, – spróbuję uzupełnić artykuł Analfabetyzm do połowy XX wieku (1).

Zmiany granic w XVIII-XIX wiekach wg Rocznika statystycznego 1917

Pamiętamy bowiem jeszcze ze szkoły o rozbiorach Polski, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że zmiany granic, które nastąpiły pod koniec XVIII wieku na naszych ziemiach, wpłynęły na dalszy ciąg naszej historii i trwają do dzisiaj (patrz: mapka obok). W 1772 roku Polska zajmowała 753.000 km² – dwukrotnie więcej niż dzisiaj (312 679 km²).
W 1795 roku 474.000 km² należały do Rosji, 144.000 km² do Prus, zaś 135.000 km² do Austrii. Niepodległość odzyskaliśmy dopiero 11 listopada 1918, czyli przez 123 lata nasi przodkowie NIE MIESZKALI W POLSCE. Genealogowie, którzy w swoich poszukiwaniach trafiają do ancestry.com, z niesmakiem wpisują np. kraj urodzenia – Rosja czy Austria.
Czytaj dalej

Podziel się

Jak identyfikować stare fotografie

Jedni trzymali je w pięknych albumach, inni w pudełkach po czekoladkach… Mijały lata, stare fotografie powoli żółkły, zapominano nawet, kto na którym zdjęciu został uwieczniony. Kiedyś jeszcze babcia wiedziała, nawet mówiła, ale nie pamiętam.

Oto kilka porad do identyfikowania starych fotografii:

Obejrzyj dokładnie fotografię

Może z tyłu ktoś zapisał cenną informację? Może oznaczenie zakładu fotograficznego okaże się pomocne?

Popytaj rodzinę

Mama kiedyś powiedziała: – Nie wiem, to chyba z Sobierajskich. Naprawdę już nie wiem.

– Bliższą i dalszą. Może ktoś lepiej zapamiętał, co mówiła Babcia? Może ktoś ma drugą odbitkę tej fotografii? Im starsze zdjęcia, tym dalszych kuzynów pytaj. Pokazuj im przy okazji – może skojarzą tło, miejsce, czas? Zeskanuj nieznane zdjęcia i roześlij krewnym i powinowatym.

Zdjęcie obok sama opisałam ołówkiem, bo bez przekonania. Może jeszcze kiedyś nazwę tego księdza jego pełnym imieniem i nazwiskiem. Czytaj dalej

Podziel się

Pożegnanie prapradziadka

Jak powiedziała dziś moja amerykańska kuzynka – ten akt świadczy, że byli realni i że tworzyli rodzinę. Wczoraj bowiem znalazłam dokument, w którym opisano, że jej dziadek Jan, oraz mój pradziadek Ignacy żegnali swego Ojca. Zapewne wraz z Matką, Marianną z Czarnomskich Depkowską (1833-1915). Tak, jest w tym szeleście przeszłości coś wzruszającego.

1906 – zmarł prapradziadek Feliks Depkowski – dziadek mojej Babci macierzystej (miała dopiero 3 lata, więc pewno nie bardzo to rozumiała).

Lipno Nr 17
Działo się w Lipnie dnia 20 stycznia / 2 lutego 1906 roku o godzinie 3 po południu. Stawili się: Ignacy Depkowski lat 31 i Jan Depkowski lat 33, obaj szewcy z Lipna, i oznajmili, że 18 / 31 stycznia bieżącego roku o godzinie 5 po południu zmarł w Lipnie Feliks Depkowski, lat 70, szewc urodzony i zamieszkały w Lipnie, syn nieżyjących Walentego i Antoniny z domu Cywińskiej małżonków Depkowskich, pozostawiając po sobie owdowiałą żonę Mariannę z domu Czarnomską. Po naocznym stwierdzeniu zgonu Feliksa Depkowskiego akt niniejszy świadkom niepiśmiennym przeczytany i przez nas podpisany został. Proboszcz utrzymujący akta stanu cywilnego.
Ks. Wiktor Tretkowski (?)

Lipno Nr 17
It took place in Lipno on 20 January / 2 February 1906 at 3 pm. They were: Ignacy Depkowski, 31, and Jan Depkowski, 33, both shoemakers from Lipno, and announced that 18/31 January this year at 5 pm died in Lipno Feliks Depkowski, 70, shoemaker born and living in Lipno, son of dead Valenty and Antonina born Cywińska spouses Depkowski, leaving a widowed wife Marianna born Czarnomska. After witnessing the death of Felix Depkowski, the certificate was read to illiterate witnesses and signed by us.
A parish priest holding civil status records.
(Signed by the priest)

Szewcy z Lipna

Lipno, 2010 rok. Pierwszy z lewej to warsztat szewski pana Chrabąszczewskiego.


Feliks Depkowski urodził się około 1835 roku w Lipnie. Jak większość mężczyzn w tej gałęzi rodziny, był szewcem. Jego synowie również. Czytaj dalej

Podziel się

Bedlno i Łęki Kościelne

W XXI wieku wystawiono na sprzedaż domostwo w Wojcieszycach (fot. otodom.pl)

Dzisiaj – w ramach relaksu od absorbującej ostatnio bieżącej polityki – poszperałam po archiwach przodków w linii żeńskiej. Ha! Udało mi się dodać do swego drzewa dwie pary 3x pradziadków! Właściwie mniej, bowiem jedna 2x prababcia okazała się dzieckiem panieńskim, zapewne nie trafię już na jej ojca.

Kościół parafialny w Łękach Kościelnych z 1775.
– fot: polskaniezwykla.pl

Druga ciekawostka – okazało się, że 2xpradziad Wawrzyniec Adamczyk pochodził ze wsi Wojszyce (fotografia po lewej) w parafii Bedlno. Tam się żenił w 1858 roku i tam mieszkali jego rodzice – Franciszek i Marianna z Lawandowskich Adamczykowie (3xpradziadowie moi po kądzieli).

W 1814 roku 3xpradziad mój po mieczu Marcin Rogaliński miał 27 lat i był parobkiem we tejże wsi Wojszyce. Parę lat tam mieszkał, bowiem dwoje jego dzieci pochodzi z parafii Bedlno oraz pobliskiej parafii Łęki Kościelne. Kościół w Łękach zachował się po dzień dzisiejszy jako zabytek. Czytaj dalej

Podziel się

Analfabetyzm do połowy XX wieku (1)

cd. o regionalnym analfabetyzmie: Analfabetyzm do połowy XX wieku (2)


Ciotka mojej matki, babcia Małgosia z Adamczyków Kowalska (1897-1978) była niepiśmienna.
Późno to odkryłam, bo się nie przyznawała.

Jako dziecko jeździłam na wakacje do jej domku w małym ogródku na skraju Włocławka, miasteczka na Kujawach. Miałam może z dziesięć lat, jak okazało się, że sąsiadce syn musi czytać listy. Zdumiona zapytałam babci, jak to możliwe, że dorosła kobieta nie umie czytać? Babcia bardzo delikatnie “rozmydliła” temat i po prostu skierowała moją uwagę na coś innego. Zapamiętałam to, bo myślałam, że będzie się ze mną dziwiła tej pani, której nie chciało się w szkole uczyć. Tak rozumiałam wtedy niepiśmienność.

To były lat pięćdziesiąte. W radiu ciągle mówiono o wygranej bitwie z analfabetyzmem. Dla dziecka jak ja, które uwielbiało czytać, któremu ciągle kupowano nowe książki – niepojęte było, że można nie umieć czytać.
Spędzając mnóstwo czasu w ogrodzie, nie zauważałam, że u babci nie było książek, że babcia niczego nie notowała. Czasami mówiła, że ręka ją boli, więc lepiej, żebym to ja napisała kartkę do rodziców i za nią podpisała…

Znalazłam kiedyś na stryszku starą, pożółkłą książkę bez strony tytułowej i kilku pierwszych stron. Pokazałam babci, ale ona bez większego zainteresowania powiedziała:
– Nie wiem, możesz sobie wziąć.
Sama doszłam, że to “Hrabia Monte Christo”, ale babci tym nie zaciekawiłam. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że dorośli kłamią. Choćby ze wstydu.

1919 Franciszek Adamczyk pisze do rodziców

Matka mojej matki, Feliksa z Depkowskich Adamczykowa (1903-1999) czasem z dumą mówiła, że ukończyła 3 klasy szkoły powszechnej. Kiedy zadawałam naiwne a niewygodne pytania o dalszą naukę, babcia Felosia spokojnie tłumaczyła, że wówczas takie były czasy…

Ojciec mojej matki, Franciszek Adamczyk (1901-1944) był piśmienny – zachowała się kartka, którą wysłał do swoich rodziców z wojny 1920 roku. Niewprawną ręką pisał kulfony, ale pisał (zdjęcie kartki obok).

1917 rewers fotografii ciotecznego dziadka Kazika

Czytaj dalej

Podziel się

Kim była Róża Weinstein?

Aktualizacja:

W końcu znalazłam czas na uzupełnienie tego felietonu informacjami, które uzyskałam z Archiwum Państwowego w Łodzi dzięki koledze z genealogicznej grupy na Facebooku. Krzysiek zrobił kawał dobrej roboty (rewanżowałam się tłumaczeniem jego aktów z rosyjskiego).
Ta wersja – stale uzupełniana – jest z dnia 18 lipca 2020 r. Nie jest kompletna.


Była moją cioteczną babką. Czyli nie krewna, a powinowata.
Brat mego ojczystego dziadka Stanisława, Kazimierz Rogaliński (1880-1923) był urzędnikiem; ożenił się z Różą z domu Weinstein. Kim była stryjenka mego Ojca?

Jedno, czego jestem pewna, to fakt, że ani mój Ojciec, ani jego starszy brat Tadeusz nigdy nie poznali stryja Kazimierza. Pamiętam, że ich pytałam. Znali jedynie jego imię, wiedzieli, że Kazimierz się ożenił. Tadeusz na moje pytanie odpowiedział: “Chyba mieli córkę… Może Urszulę?”

Nie Urszulę. Nie wiedzieli naprawdę nic o bracie swego ojca.

1886

Róża urodziła się w Kutnie 22.07.1886 roku (tę datę wpisała w podaniu o pracę w 1918 roku). Była córką Szmula i Beili z domu Kohn, małżonków Weinsteinów. Zgodnie z przepisami obowiązującymi  Żydów (sprawdzić!) jej rodzice mieli również drugie imiona – nieżydowskie: Samuel i Balbina. Róża na drugie imię miała Janina.

Nie wiem, kiedy jej rodzina przeniosła się do Łodzi. Prawdopodobnie w tym mieście ukończyła prywatne kursy (szkołę? pensję?), nauczyła się maszynopisania i kilku języków.

1906-1915

Dwudziestoletnia Róża rozpoczyna pracę w firmie Hirszberg i Wilczyński. Trudno powiedzieć, czy to przypadek, ale Jakub Hirszberg rónież był Żydem, który urodził się w Kutnie, jak Róża.

Hirszberg w 1871 roku przy Spacerowej założył fabrykę trykotaży, podając w nazwie również wyroby fantazyjne 🙂 . Na początku zatrudniał 125 robotników, a po rozbudowie w 1912 roku już 600 (według Bedekera Łódzkiego).
Róża pracuje u Hirszberga i Wilczyńskiego do roku 1915.

I wojna światowa

Okupacja miasta przez władze niemieckie trwała od 6.XII.1914 r. do końca I wojny.

1916-17

Pismo z pracy poświadcza, że od 14.03.1916 do 12.12.1917 Róża Weinstein pracuje w Łódzkim Komitecie Rozdziału Chleba i Mąki. Pobiera pensję 125 marek. Mieszka z rodziną (5 osób) na ulicy Benedykta 12. Nie ma w rodzinie małoletnich dzieci. Róża jest panną.

Dziadek mój, Stanisław Rogaliński w czasie wojny został wcielony do wojska (zachowały się listy z frontu), potem zwolniony ze względu na stan zdrowia i oddelegowany do pracy w Petersburgu (gdzie pracował poprzednio). W tym czasie Babcia Zosia z dwoma starszymi synami (młodsze dzieci urodziły się po Wielkiej Wojnie) mieszkała w Częstochowie, w domu z ogródkiem.
W Łodzi jego młodszy o 4 lata brat Kazimierz Rogaliński pracuje w Komitecie Rozdziału Chleba i Mąki w Wydziale Kont i Sprzedaży Mąki. Zapewne praca w tak ważnym komitecie wybroniła Kazimierza od frontu. Od 20 marca 1916 do kwietnia 1917 jest kierownikiem wywagi w sklepie mącznym. Od kwietnia do 26 listopada tegoż roku pracuje jako kontroler sklepu chlebowego.

W tymże Komitecie pracowała jego przyszła żona.

Podanie Róży o pracęstr. 2 podania

1918

Czytaj dalej

Podziel się