Archiwa kategorii: Inne

Analfabetyzm na początku XX wieku (2)

Ponieważ trafiłam na nowe dla mnie i ciekawe źródło – Rocznik Polski statystyczny z 1917 roku, – spróbuję uzupełnić artykuł Analfabetyzm do połowy XX wieku (1).

Zmiany granic w XVIII-XIX wiekach wg Rocznika statystycznego 1917

Pamiętamy bowiem jeszcze ze szkoły o rozbiorach Polski, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że zmiany granic, które nastąpiły pod koniec XVIII wieku na naszych ziemiach, wpłynęły na dalszy ciąg naszej historii i trwają do dzisiaj (patrz: mapka obok). W 1772 roku Polska zajmowała 753.000 km² – dwukrotnie więcej niż dzisiaj (312 679 km²).
W 1795 roku 474.000 km² należały do Rosji, 144.000 km² do Prus, zaś 135.000 km² do Austrii. Niepodległość odzyskaliśmy dopiero 11 listopada 1918, czyli przez 123 lata nasi przodkowie NIE MIESZKALI W POLSCE. Genealogowie, którzy w swoich poszukiwaniach trafiają do ancestry.com, z niesmakiem wpisują np. kraj urodzenia – Rosja czy Austria.
Czytaj dalej

Podziel się

Jak identyfikować stare fotografie

Jedni trzymali je w pięknych albumach, inni w pudełkach po czekoladkach… Mijały lata, stare fotografie powoli żółkły, zapominano nawet, kto na którym zdjęciu został uwieczniony. Kiedyś jeszcze babcia wiedziała, nawet mówiła, ale nie pamiętam.

Oto kilka porad do identyfikowania starych fotografii:

Obejrzyj dokładnie fotografię

Może z tyłu ktoś zapisał cenną informację? Może oznaczenie zakładu fotograficznego okaże się pomocne?

Popytaj rodzinę

Mama kiedyś powiedziała: – Nie wiem, to chyba z Sobierajskich. Naprawdę już nie wiem.

– Bliższą i dalszą. Może ktoś lepiej zapamiętał, co mówiła Babcia? Może ktoś ma drugą odbitkę tej fotografii? Im starsze zdjęcia, tym dalszych kuzynów pytaj. Pokazuj im przy okazji – może skojarzą tło, miejsce, czas? Zeskanuj nieznane zdjęcia i roześlij krewnym i powinowatym.

Zdjęcie obok sama opisałam ołówkiem, bo bez przekonania. Może jeszcze kiedyś nazwę tego księdza jego pełnym imieniem i nazwiskiem. Czytaj dalej

Podziel się

Analfabetyzm do połowy XX wieku (1)

cd. o regionalnym analfabetyzmie: Analfabetyzm do połowy XX wieku (2)


Ciotka mojej matki, babcia Małgosia z Adamczyków Kowalska (1897-1978) była niepiśmienna.
Późno to odkryłam, bo się nie przyznawała.

Jako dziecko jeździłam na wakacje do jej domku w małym ogródku na skraju Włocławka, miasteczka na Kujawach. Miałam może z dziesięć lat, jak okazało się, że sąsiadce syn musi czytać listy. Zdumiona zapytałam babci, jak to możliwe, że dorosła kobieta nie umie czytać? Babcia bardzo delikatnie „rozmydliła” temat i po prostu skierowała moją uwagę na coś innego. Zapamiętałam to, bo myślałam, że będzie się ze mną dziwiła tej pani, której nie chciało się w szkole uczyć. Tak rozumiałam wtedy niepiśmienność.

To były lat pięćdziesiąte. W radiu ciągle mówiono o wygranej bitwie z analfabetyzmem. Dla dziecka jak ja, które uwielbiało czytać, któremu ciągle kupowano nowe książki – niepojęte było, że można nie umieć czytać.
Spędzając mnóstwo czasu w ogrodzie, nie zauważałam, że u babci nie było książek, że babcia niczego nie notowała. Czasami mówiła, że ręka ją boli, więc lepiej, żebym to ja napisała kartkę do rodziców i za nią podpisała…

Znalazłam kiedyś na stryszku starą, pożółkłą książkę bez strony tytułowej i kilku pierwszych stron. Pokazałam babci, ale ona bez większego zainteresowania powiedziała:
– Nie wiem, możesz sobie wziąć.
Sama doszłam, że to „Hrabia Monte Christo”, ale babci tym nie zaciekawiłam. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że dorośli kłamią. Choćby ze wstydu.

1919 Franciszek Adamczyk pisze do rodziców

Matka mojej matki, Feliksa z Depkowskich Adamczykowa (1903-1999) czasem z dumą mówiła, że ukończyła 3 klasy szkoły powszechnej. Kiedy zadawałam naiwne a niewygodne pytania o dalszą naukę, babcia Felosia spokojnie tłumaczyła, że wówczas takie były czasy…

Ojciec mojej matki, Franciszek Adamczyk (1901-1944) był piśmienny – zachowała się kartka, którą wysłał do swoich rodziców z wojny 1920 roku. Niewprawną ręką pisał kulfony, ale pisał (zdjęcie kartki obok).

1917 rewers fotografii ciotecznego dziadka Kazika

Czytaj dalej

Podziel się

Kim była Róża Weinstein?

Brat mego dziadka Stanisława, Kazimierz Rogaliński był urzędnikiem; ożenił się z Różą z domu Weinstein. Kim była stryjenka mego Ojca?
1885
Urodziła się w Kutnie w 1885 roku.
1916
Kiedy objął ją spis mieszkańców Łodzi, w karcie meldunkowej zapisano jej wyznanie katolickie.

I wojna światowa
Dziadek Stanisław został wcielony do wojska, potem zwolniony ze względu na stan zdrowia; oddelegowany został do pracy do Petersburga.
W Łodzi jego brat Kazimierz Rogaliński był pomocnikiem kierownika w Komitecie Rozdziału Chleba i Mąki. W tymże Komitecie pracowała jego żona. W archiwach miasta Łodzi zachował się dokument, z którego wynika, że Róża po ślubie zmieniła nie tylko nazwisko, ale i imię. W dokumencie wspomnianego Komitetu występuje jako Rogalińska (Weinstein) Janina (Róża), pracownica w Komitecie Rozdziału Chleba i Mąki…

1930
Janina Rogalińska prowadzi Handel winem i wódką przy ul. Wodnej 15. Nic nie wiem o Kazimierzu – czy jej mąż jeszcze żył?

1934
W Sądzie Grodzkim w Łodzi toczy się proces ustanowienia rady familijnej nad nielet. po zmarłej Janinie-Róży Rogalińskiej. Róża-Janina zapewne zmarła w okresie 1933-34. Podejrzewam, że nie żył już również Kazimierz Rogaliński. Kim było ich dziecko?

1935
Kilka lat później, w wydanej 1937/39 Księdze adresowej miasta Łodzi pod adresem Wodna 15 mają firmę sukcesorzy Janiny Rogalińskiej.
W 1937 roku Łódzki Dziennik Wojewódzki publikuje listę nakazów płatniczych za 1935 rok. Państwowy podatek dochodowy na ulicy Wodnej 15 płaci Irena Jóźwiak.


Google wykazuje, że w Kutnie przed I wojną mieszkała co najmniej jedna rodzina Weinstein: Natan Weinstein prowadził wówczas tam browar do spółki z I. Turbowiczem.

Równocześnie z Różą w Łodzi mieszkał Ignacy Weinstein. Czy był jej krewnym?

Geneteka wykazuje dawniejszą rodzinę Weinsteinów w Kutnie. Czy to byli przodkowie Róży? W wolnej chwili sprawdzę link.

Przewodnik ilustrowany po Włocławku z 1922 wymienia w tym mieście dentystę A. Weinsteina na ulicy 3 Maja 22.

Jeszcze jedno zestawienie Weinsteinów.


73x

Podziel się

Dojść do ściany

>>Większość z nas dochodzi to bariery dostępności metryk z XVIII wieku i starszych<< - tak napisał ktoś na forum genealogów. Tak. Mnóstwo przyczyn utrudnia dalsze cofanie się w historii rodziny. [rozwinąć]

Podziel się

Jaki program?

Porządkowanie zebranych danych w sposób oczywisty wymaga oprogramowania.

Ja korzystam od wielu lat z jednego programu. Kiedyś dołączono jego bezpłatną wersję do jednego z magazynów komputerowych i od tamtej pory pozostaję mu wierna, choć bezpłatne wersje odeszły już w przeszłość. Nowe nie są drogie, więc spokojnie mogę je polecić.

Mówię o programie GENOPRO, który przez lata dorobił się już polskiej wersji.

Próbowałam innych, ale chyba już się przyzwyczaiłam.

GenoPro jest zgodny ze standardem GED, więc nie ma problemu z przenoszeniem danych między nim a innymi programami. Program pozwala mi zebrać wszystkie dane jako raport w formie witryny HTML, którą zapisuję na dysku i mogę odtworzyć w każdym komputerze. Nie tworzy bazy SQL, dzięki czemu nie jest zależny od internetu. Wystarczy flash disk w kieszeni.

Podziel się